Mity o autyzmie wciąż mają się dobrze. W co nadal wierzymy?

W dzisiejszych czasach nauka uległa nagłej transformacji. Postęp w sekwencjonowaniu genetycznym czy coraz potężniejsza sztuczna inteligencja przybliżają nas coraz bliżej do zrozumienia, jak rozwijają się cechy autystyczne. Jednak jednocześnie, wraz z rozwojem nauki, dezinformacja nie zniknęła, a przez błędne badania lub wpływ influencerów mity o autyzmie są stale powtarzane.
Mity o autyzmie, źródło: Shutterstock
  • Pierwszy przypadek autyzmu zdiagnozowano w 1943 roku u Donalda Tripletta przez Leo Kannera, który opisał charakterystyczne cechy tego zaburzenia.
  • Autyzm jest w większości dziedziczny lub wynika z infekcji prenatalnych, nie z czynników środowiskowych, a współczesna nauka stale obala popularne mity.
  • Jakie są najpopularniejsze mity oraz teorie spiskowe dotyczące autyzmu?
  • Odwiedź stronę główną RMF FM.

Kiedy po raz pierwszy zdiagnozowano autyzm?

Pierwszym oficjalnie udokumentowanym przypadkiem autyzmu był Donald Triplett, zdiagnozowany przez psychiatrę Leo Kannera w 1943 roku. Jako dziecko Donald unikał kontaktu wzrokowego, reagował na mowę w nietypowy sposób oraz często zamykał się w „swoim świecie”, jednocześnie wykazując niezwykłe zdolności m.in matematyczne

Inne cechy, jakie wymienił Kanner w swojej przełomowej publikacji na temat autyzmu wczesnodziecięcego, to: brak głębokiego kontaktu emocjonalnego z innymi dziećmi, potrzeba stałości otoczenia, stereotypie ruchowe oraz nietypowe formy aktywności fizycznej, problem z jedzeniem, a także częste napadu złości i agresji.

Czytaj także: Popularny lek znika z aptek! GIF wydał pilną decyzję

W 1948 roku w magazynie „Time” opublikowano artykuł Leo Kannera, w którym opisał przyczynę występowania autyzmu. Uważał, że dzieci z tym zaburzeniem nie mają uszkodzeń mózgu, które mogłyby wpływać na ich zachowanie. Według jego teorii „zimnej matki”, autyzm wynika z emocjonalnie zdystansowanego rodzicielstwa i traumy, która może wynikać z zimnego, obojętnego wychowywania. Teorie tą obalono w latach 60. XX wieku, a późniejsze badania wykazały, że autyzm jest wrodzony i wynika z czynników genetycznych, a nie środowiskowych. Jednak mimo to, mit o zimnych matkach przez dekady wywoływał u tysięcy matek nieuzasadnione poczucie winy. 

Wiele obalonych mitów oraz teorii spiskowych istnieje do dziś i są stale powtarzane, mimo że współczesna nauka całkowicie je odrzuca. Oto 7 najpopularniejszych mitów na temat autyzmu, które nie mają żadnego uzasadnienia w nauce.

Zobacz także
Najnowsze badania pokazują prawdę o autyzmie u kobiet. Przez lata wiele przypadków mogło pozostać nierozpoznanych
Poczucie wyczerpania w zatłoczonych miejscach, potrzeba odpoczynku w samotności po spotkaniu towarzyskim, ćwiczenie rozmowy zanim do niej dojdzie… Dla niektórych kobiet diagnoza autyzmu może pomóc w połączeniu tych faktów. Przez lata jednak był…

7 mitów na temat autyzmu

 

Mit 1: „Epidemia autyzmu”

Wiosną 2025 roku amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom opublikowało raport, według którego ilość zdiagnozowanych przypadków autyzmu wzrosła pięciokrotnie między 2000 a 2022 rokiem. Powstało przez to mylne stwierdzenie, że panuje tzw. „epidemia autyzmu”. W rzeczywistości jednak wzrost ten odzwierciedla zmianę w sposobie rozumienia, definiowania i identyfikacji autyzmu. Przez ten czas kryteria znacznie się poszerzyły, przez co więcej osób jest obecnie diagnozowanych. 

Mit 2: Szczepionki zwiększają ryzyko autyzmu

Od lat 90. XX wieku nieustannie pojawiają się twierdzenia o potencjalnym związku między szczepieniami dzieci a autyzmem. Obawy koncentrują się na tiomersalu – substancji konserwującej stosowanej sporadycznie w szczepionkach. Według teorii spiskowych wielokrotne szczepienie może kumulować tą substancję, co później wywołuje autyzm. Inna teoria głosi, że winna jest sól glinu stosowana jako adiuwant w szczepionkach. Obydwie teorie są błędne i nie mają żadnego potwierdzenia naukowego. Najsilniejsze dowody wskazują na zupełnie inny kierunek – badania sugerują, że niektóre infekcje wirusowe nabyte prenatalnie mogą atakować ośrodkowy układ nerwowy nienarodzonego płodu, co może zwiększać ryzyko autyzmu. Tak więc szczepienie w trakcie ciąży pełni rolę ochronną, zamiast stanowić zagrożenie.

Czytaj także: 7 codziennych czynności, które świadczą o twoim zdrowiu. Sprawdź, czy je wykonujesz

Mit 3: Wszyscy z autyzmem są geniuszami

Stereotyp ten został utrwalony przez wiele filmów i seriali, w których bohaterowie z autyzmem są uważani za geniuszy. Prawda jest jednak taka, że około 30% osób ma niepełnosprawność intelektualną, natomiast od 40 do 70% dzieci autystycznych doświadcza trudności językowych. Jedynie 1 na 10 osób z autyzmem ma wyizolowaną zdolność, co bardzo intryguje ludzi.  

Mit 4: Przyjmowanie paracetamolu zwiększa ryzyko autyzmu

We wrześniu 2025 roku prezydent Donald Trump zszokował cały świat, ogłaszając, że popularny lek przeciwbólowy Tylenol – szerzej znany jako paracetamol – może powodować autyzm. Twierdzenie to wynika jednak z błędnie zinterpretowanego badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda, którzy dostrzegli związek między stosowaniem tego leku a zaburzeniami neurorozwojowymi. Jednak korelacja nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego, co wykazały najwyższej jakości badania przeprowadzone w Szwecji na podstawie danych 2,5 milina dzieci oraz inne duże badania w Japonii. Analiza z Harvardu nie wzięła pod uwagę „czynników zakłócających”, jak na przykład fakt, że kobiety w ciąży często przyjmują Tylenol w celu opanowania gorączki spowodowanej infekcjami prenatalnymi, które są głównym czynnikiem ryzyka autyzmu

Czytaj także: Czy rzeczywiście „śmiech to zdrowie”? Naukowcy mają nowe dowody

Mit 5: Autyzm można leczyć przez usuwanie ciężkich metali

Uważa się, że toksyny środowiskowe, zwłaszcza metale ciężkie takie jak ołów czy rtęć, mogą gromadzić się w organizmach dzieci i wpływać na rozwój mózgu. Doprowadziło to do wzrostu liczby lekarzy, oferujących usuwanie tych metali za pomocą środków chemicznych. Terapia ta jest jednak niebezpieczna oraz brakuje dowodów, że rzeczywiście działa. Ponadto szerszy obraz naukowy wskazuje na inną przyczynę autyzmu – zaburzenie to jest w 83% dziedziczne lub wynika z infekcji prenatalnych, a nie z czynników środowiskowych.

Mit 6: Osoby z autyzmem nie odczuwają emocji

Przez dziesięciolecia osoby z autyzmem były stereotypowo postrzegane jako analityczne oraz inteligentne, ale pozbawione emocji. Chociaż niektóre osoby mogą mieć problem z identyfikacją oraz przetwarzaniem emocji, co nie oznacza, że ich nie ma. Wręcz przeciwnie – emocje te są tak intensywne i niezrozumiałe, że takie osoby czują się przytłoczone. Podobne błędne przekonanie dotyczy empatii. Trudności w odczytywaniu sygnałów to nie to samo, co brak troski.

Mit 7: Dieta bezglutenowa może odwrócić autyzm

W 2024 roku ogromną popularność zyskał sposób na potencjalne „wyleczenie” cech autyzmu za pomocą bardzo restrykcyjnej diety: bezglutenowej, bezmlecznej i o niskiej zawartości cukru, z naciskiem na produkty pełnowartościowe i eliminację produktów ultraprzetworzonych. Ponieważ u autystycznych dzieci częściej pojawiają się problemy żołądkowo-jelitowe, taka dieta może pomóc złagodzić objawy. Nie powoduje to jednak „wyleczenia” autyzmu, a jedynie poprawę komfortu.

Zobacz także
Co najlepiej wspiera mózg? Eksperci zwracają uwagę na ten jeden produkt, który warto mieć w diecie
Dość popularnym i często powracającym tematem debat zdrowotnych są orzechy, a konkretniej orzechy włoskie. Z jednej strony słyszymy, że mają niezwykłe właściwości zdrowotne, więc warto włączyć je do swojej diety. Z drugiej jednak mówi się o…

Pomimo postępu naukowego, wielu ludzi wciąż wierzy w dawno obalone mity na temat autyzmu. Jest to zaburzenie dziedziczne albo wynikające z czynników prenatalnych, a próby zapobiegania lub leczenia są bezpodstawne i niebezpieczne.

chcesz widzieć więcej artykułów od RMF FM? dodaj w Google
Czytaj dalej: