Kiedy po raz pierwszy zdiagnozowano autyzm?
Pierwszym oficjalnie udokumentowanym przypadkiem autyzmu był Donald Triplett, zdiagnozowany przez psychiatrę Leo Kannera w 1943 roku. Jako dziecko Donald unikał kontaktu wzrokowego, reagował na mowę w nietypowy sposób oraz często zamykał się w „swoim świecie”, jednocześnie wykazując niezwykłe zdolności m.in matematyczne.
Inne cechy, jakie wymienił Kanner w swojej przełomowej publikacji na temat autyzmu wczesnodziecięcego, to: brak głębokiego kontaktu emocjonalnego z innymi dziećmi, potrzeba stałości otoczenia, stereotypie ruchowe oraz nietypowe formy aktywności fizycznej, problem z jedzeniem, a także częste napadu złości i agresji.
Czytaj także: Popularny lek znika z aptek! GIF wydał pilną decyzję
W 1948 roku w magazynie „Time” opublikowano artykuł Leo Kannera, w którym opisał przyczynę występowania autyzmu. Uważał, że dzieci z tym zaburzeniem nie mają uszkodzeń mózgu, które mogłyby wpływać na ich zachowanie. Według jego teorii „zimnej matki”, autyzm wynika z emocjonalnie zdystansowanego rodzicielstwa i traumy, która może wynikać z zimnego, obojętnego wychowywania. Teorie tą obalono w latach 60. XX wieku, a późniejsze badania wykazały, że autyzm jest wrodzony i wynika z czynników genetycznych, a nie środowiskowych. Jednak mimo to, mit o zimnych matkach przez dekady wywoływał u tysięcy matek nieuzasadnione poczucie winy.
Wiele obalonych mitów oraz teorii spiskowych istnieje do dziś i są stale powtarzane, mimo że współczesna nauka całkowicie je odrzuca. Oto 7 najpopularniejszych mitów na temat autyzmu, które nie mają żadnego uzasadnienia w nauce.
7 mitów na temat autyzmu
Mit 1: „Epidemia autyzmu”
Wiosną 2025 roku amerykańskie Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom opublikowało raport, według którego ilość zdiagnozowanych przypadków autyzmu wzrosła pięciokrotnie między 2000 a 2022 rokiem. Powstało przez to mylne stwierdzenie, że panuje tzw. „epidemia autyzmu”. W rzeczywistości jednak wzrost ten odzwierciedla zmianę w sposobie rozumienia, definiowania i identyfikacji autyzmu. Przez ten czas kryteria znacznie się poszerzyły, przez co więcej osób jest obecnie diagnozowanych.
Mit 2: Szczepionki zwiększają ryzyko autyzmu
Od lat 90. XX wieku nieustannie pojawiają się twierdzenia o potencjalnym związku między szczepieniami dzieci a autyzmem. Obawy koncentrują się na tiomersalu – substancji konserwującej stosowanej sporadycznie w szczepionkach. Według teorii spiskowych wielokrotne szczepienie może kumulować tą substancję, co później wywołuje autyzm. Inna teoria głosi, że winna jest sól glinu stosowana jako adiuwant w szczepionkach. Obydwie teorie są błędne i nie mają żadnego potwierdzenia naukowego. Najsilniejsze dowody wskazują na zupełnie inny kierunek – badania sugerują, że niektóre infekcje wirusowe nabyte prenatalnie mogą atakować ośrodkowy układ nerwowy nienarodzonego płodu, co może zwiększać ryzyko autyzmu. Tak więc szczepienie w trakcie ciąży pełni rolę ochronną, zamiast stanowić zagrożenie.
Czytaj także: 7 codziennych czynności, które świadczą o twoim zdrowiu. Sprawdź, czy je wykonujesz
Mit 3: Wszyscy z autyzmem są geniuszami
Stereotyp ten został utrwalony przez wiele filmów i seriali, w których bohaterowie z autyzmem są uważani za geniuszy. Prawda jest jednak taka, że około 30% osób ma niepełnosprawność intelektualną, natomiast od 40 do 70% dzieci autystycznych doświadcza trudności językowych. Jedynie 1 na 10 osób z autyzmem ma wyizolowaną zdolność, co bardzo intryguje ludzi.
Mit 4: Przyjmowanie paracetamolu zwiększa ryzyko autyzmu
We wrześniu 2025 roku prezydent Donald Trump zszokował cały świat, ogłaszając, że popularny lek przeciwbólowy Tylenol – szerzej znany jako paracetamol – może powodować autyzm. Twierdzenie to wynika jednak z błędnie zinterpretowanego badania przeprowadzonego przez naukowców z Uniwersytetu Harvarda, którzy dostrzegli związek między stosowaniem tego leku a zaburzeniami neurorozwojowymi. Jednak korelacja nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego, co wykazały najwyższej jakości badania przeprowadzone w Szwecji na podstawie danych 2,5 milina dzieci oraz inne duże badania w Japonii. Analiza z Harvardu nie wzięła pod uwagę „czynników zakłócających”, jak na przykład fakt, że kobiety w ciąży często przyjmują Tylenol w celu opanowania gorączki spowodowanej infekcjami prenatalnymi, które są głównym czynnikiem ryzyka autyzmu.
Czytaj także: Czy rzeczywiście „śmiech to zdrowie”? Naukowcy mają nowe dowody
Mit 5: Autyzm można leczyć przez usuwanie ciężkich metali
Uważa się, że toksyny środowiskowe, zwłaszcza metale ciężkie takie jak ołów czy rtęć, mogą gromadzić się w organizmach dzieci i wpływać na rozwój mózgu. Doprowadziło to do wzrostu liczby lekarzy, oferujących usuwanie tych metali za pomocą środków chemicznych. Terapia ta jest jednak niebezpieczna oraz brakuje dowodów, że rzeczywiście działa. Ponadto szerszy obraz naukowy wskazuje na inną przyczynę autyzmu – zaburzenie to jest w 83% dziedziczne lub wynika z infekcji prenatalnych, a nie z czynników środowiskowych.
Mit 6: Osoby z autyzmem nie odczuwają emocji
Przez dziesięciolecia osoby z autyzmem były stereotypowo postrzegane jako analityczne oraz inteligentne, ale pozbawione emocji. Chociaż niektóre osoby mogą mieć problem z identyfikacją oraz przetwarzaniem emocji, co nie oznacza, że ich nie ma. Wręcz przeciwnie – emocje te są tak intensywne i niezrozumiałe, że takie osoby czują się przytłoczone. Podobne błędne przekonanie dotyczy empatii. Trudności w odczytywaniu sygnałów to nie to samo, co brak troski.
Mit 7: Dieta bezglutenowa może odwrócić autyzm
W 2024 roku ogromną popularność zyskał sposób na potencjalne „wyleczenie” cech autyzmu za pomocą bardzo restrykcyjnej diety: bezglutenowej, bezmlecznej i o niskiej zawartości cukru, z naciskiem na produkty pełnowartościowe i eliminację produktów ultraprzetworzonych. Ponieważ u autystycznych dzieci częściej pojawiają się problemy żołądkowo-jelitowe, taka dieta może pomóc złagodzić objawy. Nie powoduje to jednak „wyleczenia” autyzmu, a jedynie poprawę komfortu.
Pomimo postępu naukowego, wielu ludzi wciąż wierzy w dawno obalone mity na temat autyzmu. Jest to zaburzenie dziedziczne albo wynikające z czynników prenatalnych, a próby zapobiegania lub leczenia są bezpodstawne i niebezpieczne.
- Kolorowa tubka, a w środku chemia! Szokujące wyniki badań musów z Lidla, Biedronki i Auchan
- Pilny komunikat Ministerstwa Zdrowia ws. szczepień na covid-19. Nowe zasady na sezon 26/27
- Eksperci ostrzegają przed tym nawykiem w łazience. Chodzi o papier toaletowy
- Najnowsze badania pokazują prawdę o autyzmie u kobiet. Przez lata wiele przypadków mogło pozostać nierozpoznanych
- „Odeśpię w weekend”. Czy organizm rzeczywiście potrafi nadrobić brak snu?


